Torba Zosi stoi spakowana od jakiś 5 dni, czas zacząć kompletować swoje gadżety bo coś czuję, że jak nie zrobię tego teraz to później mogę naprawdę nie zdarzyć :)
Z tej samej listy w telefonie zgarnęłam do walizki ciuchy i nie tylko :) mój bagaż nie jest aż tak ważna jak Zosi wiec było trochę łatwiej :)
Zapotrzebowanie dla mamy na ten WIELKI dzień to:
- dokumenty,
- wachlarz!! (tego naprawdę brakowało mi przy pierwszym porodzie),
- pidżama / koszula nocna,
- ręczniki (duży, mniejszy i do twarzy),
- pończochy uciskowe (przeciw żylakom),
- wkładki laktacyjne,
- jednorazowe majtki poporodowe,
- wkładki dżambo xxxxxxxxl - hehe,
- stanika do karmienia i na noc,
- klapki,
- ładowarka do telefonu,
- kosmetyczka (szampon, szczoteczka do zębów, pasta do zębów, grzebień, gumka do włosów, żel do mycia ciała, balsam do ust, etc.).
Zastanawiam się jeszcze nad podomką, ale to zależy czy uda mi się coś lekkiego i w miarę taniego zakupić do tego czasu, choć czy jest sens kupować coś na kilka dni? Bo przecież po porodzie będę smukła jak przed ciąża ;)
Walizka spakowana, mam nadzieje że wszystko co niezbędne jest! Jak nie to mąż będzie biegał to tu to tam, aby zaspokoić potrzeby kobiet swego życia! :)
PS. Wczoraj byłam u lekarza mała waży 2,5kg (chyba troche mało zwłaszcza, że ja taka wielka uhhhh), główka jest już dość nisko w kanale więc nie znam długości. Brzuch już opadł w pracy mam wolne, wiec teraz tylko czekamy !!!