środa, 19 września 2012

Podróże małe i duże


Ponad dwa miesiące temu polecieliśmy z Szymciem do Polski... Jejku jak ten czas zleciał. Ile maluch się nauczył, to jego :) już sam siedzi, raczkuje, wstaje, ogólnie mały KASKADER i BŁYSKAWICA w jednym nawet "gada" dużo, dużo więcej, ogólnie jest bardzo słodki mimo iż wciąż bezzębny!

W minione miesiące byliśmy w Białymstoku, Kołobrzegu, Berlinie i Dunkierce! Czy polecam podroze samochodem z takim malym brzdacem? Sama nie wiem mam dość mieszane uczucia. Droga z Bialegostoku do Kołobrzegu minęła naprawdę spoko, podobnie do Berlina. Z kolei z Berlina do Dunkierki okropna w myślach przeklinałam siebie za pomysl takiego podróżowania... Tata, ja i maly sie meczylismy strasznie, ale teraz wiem ze to odcinek drogi był zbyt długi, bo do Londynu znów juz było ok :)



8 komentarzy:

  1. Ale Szymek już duży:) I coraz bardziej podobny do... Taty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam w dalszym ciągu doszukuje się podobieństwa do mamy!!

      Usuń
  2. my też często pokonujemy trase Suwałki - Kołobrzeg autem, z naszym małym choc większym od Waszego, ale nie ma to jak czas spedzony z rodzina, więc nawet mimo trudów podrózy, warto!

    OdpowiedzUsuń
  3. mój synek uwielbia jeździć samochodem :)
    no ale wiadomo - co za dużo to nie zdrowo :P W bardzo dalekie podróże wolę jednak samolot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wole samolot, ale M się uparł :)

      Usuń
  4. My też dużo podróżowaliśmy z małą od początku. Teraz jest efekt taki że nie potrafi być w domu, nudzi jej się i ciągle chce coś zwiedzać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie strasz nie strasz :) przynajmniej wiadomo ze sie nie nudzicie :)

      Usuń
  5. Nie wiem o co chodzi w tym bezzębnym uśmieszku, ale mnie zawsze rozbraja :)

    OdpowiedzUsuń