czwartek, 7 marca 2013

KAMERAlnie ... #4

Miały być cotygodniowe odsłony fotek,
ale jednak dla mamy pracującej na pełen etat w pracy i w domu 
doba jest zdecydowanie za krótka 
na zrealizowanie wszystkiego co by chciała...



 tu jeszcze fota ze spotkania na szczycie z An i Lilą


powrót do uk
 muszę obadać najbliższe wyjścia ewakuacyjne i takie tam...


play time


 kolejne spotkanie na szczycie...


takie żołnierzyki to dla nas pestka!


łup (w postaci balonów) zdobyty, pora wracać do domu


dobra lektora na dobranoc
i kolorowych wszystkim życzymy :*



24 komentarze:

  1. Ja to lubię te jego policzki różowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to słabo bo to reakcja uczuleniowa...
      cały czas czekamy na list ze szpitala na testy alergiczne

      Usuń
  2. Ale fajnie,.. Naszevspotkanie na szczycie sie przełożyło....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szymek uroczy i jaki grzeczny w samolocie :-)

      Usuń
    2. O proszę nic na ten temat nie słyszałam (o spotkaniu mowie), a Szymek tez mnie zaskoczył swym spokojem w samolocie! Ukochany mój!!

      Usuń
  3. a co to za reklama BB?!
    Brunio tez ma czerwone poliki jak od skazy:( choć juz prawie 3tyg nie jem nabiału:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj raz ma, raz nie ma! teraz podaje tylko Nutramigen i jest duzo lepiej choc nadal ma dni z rumieńcami ;/

      Usuń
  4. Ale Wy macie znajomości eh;) No i dobrze, że tata trzyma wózek, bo byłby odlot jak w kinie;) pozdrówki z Białego, znów zimnego brrrrrrrrrrrr;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo uroczy maluszek, widzę też że kolejna rodzina mieszkająca w Londynie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że spotkanie udane ;-) A Szymek to już rasowy podróżnik- samolot już chyba nie robi na nim wrażenia, bo bawi się w najlepsze! ;-) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no na nim moze wrazenia wiekszego nie robil ale jaka mama sie stresowala... uhhhh :)

      Usuń
  7. Nie potrafię znaleźć kontaktu do Ciebie, więc piszę tu w komentarzach:
    Nominowałam Cię do Liebster Award! Pozdrawiam serdecznie!
    Ela Ławczys
    http://dwujezycznosc.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  8. musimy się z bobem i hanką dołączyć jak już mu choróbsko przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
  9. aha, no w warszawie rzecz jasna;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zapraszam na wyspy, po co sie ograniczac tylko do warszawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. widać że dzień był udany pozdr i zapraszam do nas my się już u was rozgościliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj faktycznie, do doby dodałabym jeszcze ze 2 h:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. ale na pierwszym zdjęciu jakie yummy mummy pierwsza klasa i wózki boskie!!!! a Synek podróznik na całego !!!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kobito, co tam u Was? Jak mały emigrant? Tęsknimy, a Ty nic nie dajesz na pożarcie:) Buziaki dla 13-miesięczniaka:)

    OdpowiedzUsuń